A zaczęło się to w lipcu

Od lutego 2009 szukałem dla siebie samochodu. Na początku był Opel Vectra, potem decyzja została zmieniona na Pasata B6, potem był jednak B5, bo nowe paski podobno zawiodły. Potem znowu Vectra, a w międzyczasie jeszcze Audi A6. Może leasing, a może za gotówkę. Generalnie nic sprecyzowanego. W maju odwiedziłem kolegę, który jest właścicielem Mitsubishi Galanta 2,5 V6 w kombi. "Ty - a może sobie Galanta sprawisz. Świetne auto, mówię Ci.". Hmm, czemu nie - pomyślałem. Poszukam w necie co o nim piszą, ile kosztuje itd. A działo się to już w maju i moja cierpliwość była mocno nadwyrężona. Decyzja o zakupie galanta zapadła dokładnie 31 maja, czyli w Zielone Świątki. Święto piękne, zatem uznałem to za dobry znak.

Oczywiście od razu trafiłem na doskonałe forum mitsumaniaków, gdzie wyczytałem wszystko, czego można dowiedzieć się o tym samochodzie. Wyposażony w taką wiedzę zacząłem rozglądać się za samochodem. Ponieważ zainteresowałem sie kilkoma modelami sprzedawanymi wtedy na Allegro i na innych portalach z ogłoszeniami, zapytałem forumowiczów o ich opinię na temat konkretnych modeli. Ku mojemu ogromnemu zdziwieniu po kilku godzinach dostałem rzeczowe odpowiedzi, a na PW dobre rady od zasłużonych forumowiczów, którzy odradzali mi konkretnych sprzedających (przy okazji dzięki - Radosław). Z osób, które przesłały mi wiadomości wybrałem tych z największym stażem i zwróciłem się do nich z pytaniem, czy nie znają kogoś, kto chce sprzedać Mitsubishi Galanta. I tu się zaczęło. Zielonych Świątków obchodził już raczej nie będę :)

tagi: galant blog, kombii wielkie oszustwo, kto sprzedaje galanta, mitsubishi galant avance 2.5 v6 forum, mitsubishi galant kombi avance allegro, mitsubishi oszustwa